piątek, 21 marca 2014

Rozdział 7

~*~
- Jak się czujesz ? - Zapytał mnie a z jego oczu można była wyczytać troskę ale ja czułam w moim zbierająca się żółć w moim gardle. Jedyne co słyszłam z jego ust to jedno słowo powtarzające się coraz głośniej w mojej głowie 'dziwka DZIWKA DZIWKA ' Nie miałam najmiejszej ochoty z nim gadać.
*Oczami Zayna*
Od czasu gdy siedzę z nia w pokoju nie popatrzyła się na mnie ani przez moment.
- Ehm... Natalia - Zacząłem mówić w oczekiwaniu że spojrzy na mnie lub chodź na moment zerknie. Ale nic takiego się nie sało. - Czy ty mnie nie pamiętasz... ? - Bałem się jej odpowiedzi, bo nie wiedziałem czego mogę się spodziewać. 
- Trudno cię zapomnieć. - Odpowiedziała a ja nie wiedziałem dlaczego nie chce ze mną rozmawiać  i unika mojego wzroku.
- Potrzebujesz czegoś ? - Zapytałem zrezygnowany bo żadne inne pytanie nie przychodziło mi na myśl.
- Aktualnie ? - Powiedziała i wpatrywała się w moje oczy, a dzięki temu na moich ustach pojawił się lekki uśmiech. - Chcę żebyś stąd wyszedł i zabrał ze sobą Harrego, Hazę czy jak mu tam i nigdy nie pokazywał mi się na oczy. - Powiedziałą po czym odwróciła wzrok a ja nie wiedziałem co mam zrobić. Siedziałem i wpatrywałem się w swoje dłonie, bo kompletnie nie rozumiałem dlaczego ona nie chce się ze mną widzieć.
- Ale Natalia o co Ci chodzi ? - Spytałem w oczekiwaniu dostania zadawalającej mnie odpowiedzi na moje pytanie. 
- Spierdalaj stąd Malik ! Kurwa nie rozumiesz tego że nie chcę się z Tobą widzieć ? Wynoś się stąd i poszukaj sobie jakiejś dziwki na noc bo na mnie jak widzisz nie możesz liczyć. -  Powiedziała to z taką gorczą a ja jedyne co mogłem zrobić to wyjść i spełnić jej prośbę. Najgorsze jest uczucie które zacząłem budować przez te trzy tygodnie. Ale najwyraźniej na próżno. Wyszłem z jej sali i pociągnąłem za sobą zdziwionego Harrego. Byłem wkurwiony i jednocześnie załamany.
*Oczami Nialla*
Zobaczyłem jak wkurwiony Zayn wychodzi z sali Natalii i ciągnie za sobą Harrego, Wstałem i wyprzedziłem zdziwioną Natalię która także kierowała się w tamtą stronę.
-Spierdalaj Malik. Powiedziałam Ci coś. - Usłyszałem jej załamany głos. Wiedziałem że ona zaczyna go nienawidzić tylko nie wiem z jakiego powodu. Wiedziałem że dzięki niej zniszczę go. Bo wiedziałem co o niej myśli,
- Hej Maleńka to tylko ja.  - Powiedziałem z wymuszonym uśmiechem na twarzy. Ona spojrzała na mnie i zobaczyłem jej zapłakaną twarz . Szybko podeszłem i strałem łzy z jej napuchniętych od płaczu policzków.
-Ey nie płacz on jest gnojkiem nie ma co płakać. - Lekko się uśmiechnęła na co ja pocałowałem ją lekko w policzek i usiadłem obok jej łóżka. 
~*~
Hej jak wam się podoba ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie tylko czytaj komentarze, ale zostaw też swój..
Nawet negatywny...
Dziękuję :D