~*~
*Oczami Natz*
Usłyszałam różne piknięcia i z ciekawości zaczęłam po woli otwierać powieki. Gdy moje oczy przyzwyczaiły się do światła zobaczyłam jakiegoś chłopaka i pełno sprzętu do którego byłam poprzypinana.
*Oczami Zayna*
Siedziałem przed szpitalem aby po oddychać świerzym powietrzem. Wyglądałem jak śmierć. Nie wyspany z przekrwionymi oczyma. Ciągle się nie obudziła a od operacjii która jak mówili lekarze się udała minęło jakieś 3 godziny.
- Zayn ! Obudziła się ! - Usłyszałem krzyk Harrego który biegł w moją stronę.
- Skąd wiesz ? Lekarze Ci powiedzieli ?
- Nie Niall siedział przy niej kiedy się obudziła.
5 dni wcześniej.
- Hej Zayn dlaczego nie odbierasz telefonu ani się nie odzywasz co ? - Usłyszałem radosny głos Nialla.
- Ehmm. Żyję to się liczy. - Siedziałem na przeciwko Natz i patrzyłem na jej piękną twarz w oczekiwaniu na jakąś reakcję której nie widziałem od dłuższego czasu.
- Mam dla Ciebie jak i dla Hazzy dobrą wiadomość. - Mogłem sobie wyobrazić jak w tym momencie przerzuca swoją grzywkę i cieszy się jak głupi do sera.
- Jaką ? - Próbowałem powiedzieć to tak aby mój głos brzmiał normalnie.
- No więc słyszałem, że ciągle jesteście w Nowym Yorku. No i siedzę na lotnisku i czekam aż któryś po mnie przyjedzie bo próbuję się do was dodzwonić od 20 minut.
- Co ? Ty jesteś w Nowym Yorku ? Ale po co ?
- Chcę spędzić czas z wami. Ruszaj się albo wygoń dupę Harrego. - Powiedziął i się rozłączył na co mogłem zareagować głośnym 'kurwa mać'. Teraz będzie trzeba mu wszystko powiedzieć.
*Oczami Natz*
Słodki blondyn przyglądał się pracy lekarzy i gdy napotkał mój wzrok obdarował mnie pięknym uśmiechem uśmiechem. W tym samym momencie do pokoju weszła Selena z Zaynem i chłopakiem z burzą loczków.
- Hej jak się czujesz ? - Spytała Sel a z jej oczu spłynęło parę zabłonkanych łez, które szybko wytarła.
-Wszystko dobrze. Proszę nie płacz. - Powiedziałam i posłałam jej blady uśmiech.
- Hej jestem Niall. Miło mi Cię w końcu poznąć. - Powiedział blondyn kierując się w moją stronę z lekko wyciągniętą dłonią którą lekko uścisnęłam.
- Więc jak pewnie wiesz jestem Natalia. - Jemu również posłałam lekki uśmiech.
- Hej jak się czujesz? Jestem Harry ale mów mi Hazza. - Powiedział chłopak siadając koło Seleny i obejmując ją ramieniem. Skądś go kojarzyłam ale nie wiedziałam skąd. Do póki nie przyjrzałam się jego szmaragdowym oczą. To on tej nocy kłócił się z Zaynem. To że tu byłam to także jego jak i mulata wina. Chodź ich nie znałam juz ich nie nawidziłam.
- Ile tu jestem ? - Zapytałam wlepiając swoje ciemne oczy w zmęczone oczy Sel.
- Około 3 tygodni. Byłaś w śpiączce a później przeszłaś operację na serce. Tą o którą zawsze Cię prosiłam. - Powiedziała a z jej oczu poleciała łza.
- Ey nie płacz. Wszystko ze mną dobrze, przecież żyję. I nie martw się tyle. Jak tam z Jen ? Była na emmm koncercie ? - Zapytałam z nadzieją że nie zniszczyłam jej nawspanialszej nocy.
- Nie do końca.. - Powiedziała Selena wpatrując się w Harrego.
- Spodkała się ze mną i z Zaynem i ostatnio z Niallem. Bo na koncert Sel jej nie zabrała bo siedziała z Tobą w szpitalu. Ale obiecaliśmy jej żę spodka się także z resztą zespołu. - Powiedział i obdarował mnie lekkim uśmiechem.
- To cieszę się że jej jakoś to wynagrodziliście. - Czułam na sobie świdrujący wręcz palący wzrok Mulata ale ja nie chciałam na niego patrzeć. Brzydziłam się nim. Chciał mnie tylko wykorzystać i zostawić. A ja głupia myślałam że...
- Tak mi się zdaje że wy dwójka chcecie porozmawiać, więc my pójdziemy do lekarza. - Powiedziała Sel po czym pocałowała mnie w policzek i ruszyła w kierunku drzwi a Niall w ślad za nią. Zayn wstał ze swojego krzesła usadowionego w rogu pokoju i ruszył w moim kierunku. Nachylił aby mnie pocałować w policzek ale odsunęłam głowę. Ze zdziwioną miną usiadł na krześle i wpatrywał się we mnie.
~*~
Opłaca się pisać ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie tylko czytaj komentarze, ale zostaw też swój..
Nawet negatywny...
Dziękuję :D