piątek, 21 marca 2014

Rozdział 11

~*~
*Oczami Natalii*
Wsiadłam z Niallem do taksówki która miała nas zawieść na lotnisko. 
-Ey Niall ale on nie jedzie na lotnisko. - Wyszeptałam do mojego chłopaka TAK CHŁOPAKA 
-Co Ty gadasz Natz? -Powiedział po czym obdarował mnie przepięknym uśmiechem.  Pomyślałam że nowy taksówkarz więc nie zna dobrze miasta więc pogrążyłam się w swoich myślach na temat Londynu. Bycie jak najdalej od Billa i reszty była spełnieniem marzeń i fakt z Sel z Jennifer lecą ze mną podbudowywał moje nowe rozpoczęcie życia. Z zamyśleń wyrwało mnie zatrzymanie samochodu. Szybko się rozejrzałam i zobaczyłam znane mi teretorium Billa. Ogarnęła mnie panika i setki pytań zajęły moją głowę A jeśli Niall się dowie że zabijałaś ludzi ? A co jeśli Bill coś mu zrobi ? A jeśli coś stanie sie Jen,Sel Harremu lub Zaynowi ? Zobaczyłam jak Niall wychodzi z samochodu szybko pociągnęłam go za łokieć na co on jedynie się wyrwał i posłał mi uśmiech którego jeszcze u niego nigdy nie widziałam. Gdy ujrzałam Billa idącego do Nialla szybko opuściłam auto. 
- Kupe lat stary ! - Powiedział znienawidzony przeze mnie mężczyzna (Bill)
-A no trochę już minęło.  -Odpowiedział Blondyn po czym uścisnęli sobie dłonie. A to że ja byłam w wielkim szoku to mało powiedziane.
-To wy sie do chuja znacie ? -Powiedziałam gdy odzyskałam zdolność mówienia. 
- No a myślisz że gdybyśmy się nie znali to Ty byś tu dalej stała ? Pewnie byłabyś już w stanie rozkładu ty pierdolona dziwko. Myślisz że my nie wiedzieliśmy że chcesz ucieć? Jeśli tak to się grubo myliłaś szmato. - Powiedział mi Bill z taką goryczą w głosie że pewnie gula będąca w jego gardle nie pozwalała mu prawidłowo funkcjonować (xd) 
-Myślisz że Cie kocham? - Powiedział Niall przybliżając się do mnie. A moje serce zaczęło się rozpadać na kawałki.  -Nie nie kocham Cię.  Ale wiem kto darzy Cię tym uczuciem i zniszcze tego kogoś za pomocą jego miłości. Wiesz o kim mówię szmato ? -Powiedział do mnie na co ja jedynie lekko pokręciłam głową na znak że nie wiem. - O twoim jebanym Zaynie. On kocha Cię na zabój i mógłby zrobić dla Ciebie wszystko a to jedynie sprzyja nam. - Moje serce było w tak drobnych kawałeczkach że nie jestem pewna czy dalej tak było. Zayn mniw kochał a ja go zrobiłam tym że zakochałam się w jego przyjacielu który chce go zniszczyć.  Dla mnie to nie miało najmniejszego sensu.
- Chodź Natz mamy coś dla Ciebie. - Powiedział Tom który znalazł się u boku Nialla. Blondyn chwycił mnie za dłoń i zaczął ciągnąć w stronę wejścia do nory.  Gdy znaleźliśmy się w pomieszczeniu zwanym Gabinetem Billa Niall mnie przytulil z całej siły a ja stałam jak słup za chwilę poczułam ukłucie w ramię.  Po chwili Blondyn odszedł ode mnie z uśmiechem na twarzy a ja poczułam się jak moje ciało zaczyna opadać aż w końcu zderzyło się z twardą podłogą. Moje powieki stawały się co raz cięższe przez co momentalnie odleciałam.
*Oczami Zayna*
- Gdzie idziesz ? -Usłyszałem za sobą głos mojego przyjaciela.
-Nie ważne. 
-Kurwa Malik nie pierdol tylko powiedz gdzie idziesz. 
- Idę do Marka.
-Jadę z Tobą.
-Nie Harry. Wiesz że ja załatwie to sam. Oni nie potrafią nawet jej namierzyć, rozumiesz ? 
- Paul ! Wychodzimy się przewietrzyć. -Krzyknął Harry po czym wcisnął na stopy swoje buty i chwycił kurtkę.  Wiedziałem ze nie możemy tu rozmawiać o Marku i innych sprawach.
-Harry niw jedziesz ze mną. -Powiedziałem gdy znaleźliśmy się na zewnątrz a chłodne powietrze omiotło moją twarz.
-Kurwa Malik nie pierdol. Wiem że coś do niej czujesz. To widać na pierwszy rzut oka ale to nie znaczy że musisz wariować. Ona jest z Niallem nic im nie grozi.
- Harry Ty mnie nie rozumiesz. Ty nic nie wiesz!  -Zacząłem krzyczeć na niego a moja frustracja zaczęła opuszczać moje ciało. 
-To mi to kurwa powiedz. Ale mnie nie okłamuj.
- Kilka dni temu. - Powiedziałem po czyn wyciągnęłem papierosa i oblizałem moje wargi. -  Pisałem z Markiem żeby dowiedzieć się jak tam się sprawy mają.  Powiedział mi że mamy kreta w zespole. Na początku myślałem że może Selena jest w jakimiś spisku z nimi czy coś.  zaczęliśmy razem kopać aby dowiedzieć się czegoś.  Okazało się że Natz jest u nich w gangu a od jakiegoś nie całego roku nasz kochany nie winny Niall. Rozumiesz to ? Dlatego się tak kurwa boję, bo słyszałem jak Natalia rozmawiała z Niallem że chce uciec, zacząć życie od nowa. A co jeśli oni ją przetrzymują w tym głównie a ona tam nie chce być ? Jeśli Niall coś jej zrobi to rozpierdole chuja i nic mnie nie powstrzyma.
- Dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej ?  A co jeśli oni to zaplaniwali i chcą zrobić atak na nas ? Przecież Niall jest długi czas z nami wie o nas dużo.  Jeśli coś się stanie Selenie lub Jennifer to powiesze go za jaja na szczycie Big Bena. Jedziemy ? - Zapytał Hazza na co jedynie odpowiedziałem mu skinięciem.
~*~ 
Hejka ♥Jak wam się podoba ? 

3 komentarze:

  1. Szybko pisz kolejny roździał!
    To jest zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy będzie kolejna część?
    Napisz to jak najszybciej!
    Plis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę Cię, napisz jak najszybciej kolejny rozdział, gdyż to co na razie napisałaś jest bardzo ciekawe! :) TY MASZ DZIEWCZYNO TALENT!!!! (CHCĘ WIĘCEJ ! XD ) Zajebiście piszesz i pisz dalej :***

    OdpowiedzUsuń

Nie tylko czytaj komentarze, ale zostaw też swój..
Nawet negatywny...
Dziękuję :D