~*~
- Ey Natz ! Chodź tu mamy dla ciebie misję. - Krzyknął Bill gdy znalazłam się w naszym tajnym pokoju.
- Jakie? Wiesz że nie mam czasu teraz. - Odpowiedziałam mu gdy znalazłam się przy jego osobie.
- No bo za 4 dni jest koncert tego sławnego zespołu z UK.
- No i co z tego ? Co mam niby któregoś z nich zabić? Co ty sobie ze mnie jaja robisz? - Zapytałam ze dziwieniem.
- Nie pierdol Natz. - Odburknął Bill
- No więc. - Wtrącił się Tom. - Będzie tam rozpieszczona córeczka mega bogatego sędziego. Taka gruba czarnowłosa dziewczyna będzie się rzucać w oczy.
- No i ? - Zapytałam cięgle zdezorientowana. Wkurwiało mnie to że nie mogli powiedzieć od razu o czym myślą.
- No i to że jako jej nowo poznana koleżaneczka porwiesz ją. No znaczy wyprowadzisz ją z budynku my się zajmiemy resztą. - Wyszczerzył się Tom.
- Gdzie ją znajdę ? Przecież tam będzie pełno nawiedzonych nastolatków.
- Dowiedzieliśmy się że ma ona bilet w sekcji dla VIP-ów. - Dopowiedział Jerry.
- No okey ale potrzebuję 3 wejściówki i zero pytań.
- Okey za 2 godziny będziesz miała bilety z wejściówkami.
Po 2 godzinach wróciłam do domu. Drzwi otworzyła mi uradowana Jen.
- Natalia jesteś.- Wykrzyknęła z uśmiechem, po czym dodała ze smutkiem - Już myślałam że nas zostawiłaś. - Wcale jej się nie dziwiłam skoro od jakiś 3 dni nie pojawiłam się w ogóle w domu.
- Jestem. A gdzie twoja siostrzyczka. - W tym momencie w drzwiach stanęła oparta o drzwi Selena.
- Miło że jesteś. - Odburknęła, a ja podeszłam do niej i ją przytuliłam.
- Przepraszam Cię nie chciałam żeby tak wyszło. - Pierwszy raz na prawdę ją przeprosiłam bo zawsze było to wymuszone pod chwilą sytuacji.
- No więc dziewczynki macie jakieś plany na sobotę ? - Zapytałam z uśmiechem. Chciałam ucieszyć moim prezentem Jen a za równo wynagrodzić wszystko Sel. Moje spóźnienia, kłamstwa, nie dotrzymywanie tajemnic. A mimo wszystko kochałam ją jak siostrę.
- Nie, nie mamy ale o co chodzi? - Zapytała zdziwiona Selena.
- No więc najukochańsza ciocia Natalia ma przedwczesny prezent urodzinowy dla Jen. - Wyciągnęłam w tym momencie 3 bilety na koncert zespołu One Direction Gdy Jen przeczytała co to jest zaczęła piszczeć, śmiać się i płakać jednocześnie. Podbiegła do mnie i mocno nie przytuliła. A Sel stała z pytającą miną na co ja tylko wzruszyłam ramionami.
- Jesteś najukochańszą ciocią na świecie. - Krzyknęła a ja czułam się w tamtej chwili na prawdę szczęśliwa. Do póki nie wróciły wspomnienia.
-Jesteś najukochańszą ciocią na świecie. - Krzyknęłam do swojej chrzestnej. Gdy przyszła do mnie do poprawczaka gdy miałam 16 lat. Odwiedziła mnie tylko 2 razy w moje 15 i 16 urodziny.
- Oj nie mów tak po prostu ty jesteś najwspanialszą osobą na świecie. I mimo to ci się z tobą stało Natalio i tak cię kocham. Pamiętaj o tym. Wiem też że twoi rodzice ciągle cię kochają ale boją się tu przychodzić, ponieważ oni ciągle nie wierzą, że ich mała dziewczynka mogła tak się stoczyć.
- Gdyby niby tak w to wierzyli to by mnie odwiedzili przez te 3 lata ale ich tu nie było.. Po prostu o mnie zapomnieli. Oni mnie nie kochają tak samo jak ja ich. Ja ich po prostu nienawidzę. Nienawidzę całej tej mojej przeklętej rodziny. Nienawidzę was. Rozumiesz ciociu? Nienawidzę to że tak się stoczyłam to była wyłącznie wasza wina. Bo w waszych oczach był tylko Bartuś i Bartuś. A co ze mną ? Potrzebowałam rodzicielskiej jak i rodzinnej miłości, której nie dostawałam od czasu kiedy matka zaszła w ciążę. Czasami myślałam że co by było gdyby na świecie nie było Bartka. Co kochalibyście tylko mnie? Wątpię znaleźlibyście sobie nowy obiekt do niańczenia. A i przekaż rodzicom że mogą zapomnieć o tym że mają córkę. - Powiedziałam to do swojej ciotki i widziałam jej łzy w oczach i tak po prostu odeszłam.
Zrobiło mi się smutno na myśl o tej rozmowie. Więc musiałam odreagować.
- Chodźcie może coś obejrzymy. - Powiedziałam do dziewczyn i ruszyłam w stronę telewizora.
~*~
Już wiem jaki ból czuję te blog-erki kiedy mają pełno wejść a mało komentarzy.
U mnie było 82 wejścia i 1 komentarz. Nie za ciekawie.
Proszę komentujcie nooo ! :D
'Komentarze karmią wenę'
No i widzisz jednak pamiętałaś :D
OdpowiedzUsuńŚwietne.! Czekam na następny rozdział. :D
Ahh ta pamięć :D
UsuńPIERWSZA :D
OdpowiedzUsuńFajne opowiadanie.
Czekam na następny rozdział.
Życzę weny :D
Druga :D
UsuńDziękuję :)
nie martw się tak tymi komentarzami, jak dobrze zwiastun to będzie więcej:*
OdpowiedzUsuń+ Zazdroszczę talentu:(<3
Życzę weny na dalsze rozdziały:*
Natala xx.
Nie mam talentu :(
Usuń<3
na torn-fanfiction.blogspot.com pojawił się ostatni już rozdział :) zapraszam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńna breathless-fanfiction.blogspot.com pojawił się nowy rozdział, zapraszam i liczę na szczerą opinię :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę fajna. Podoba mi się. Zapraszam tu: ross-lynch-imagines.blogspot.com
OdpowiedzUsuńI ♥ it
Dziękuje ;)
UsuńZajrzę ;)